Udany występ Polaków i nokaut Niemca [PODSUMOWANIE]
Drugi konkurs Pucharu Świata w Wiśle stał na bardzo wysokim poziomie. Wreszcie po kilku tygodniach lepszy występ zanotowali Polacy, a lider Pucharu Świata kontynuuję świetną passę. Zapraszam na podsumowanie niedzielnego konkursu w Wiśle.
1 Seria
Zawody na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle rozpoczęliśmy w równych warunkach z belki ustawionej na stopniu 16. Jako pierwsi swoje skoki oddali Polacy z grupy krajowej Maciej Kot i Piotr Żyła, którzy odpowiednio skoczyli 119,5 metra oraz 125 metrów. Następny z Polaków to Jakub Wolny, który w trudnych warunkach oddał naprawdę dobry skok na 123 metr. Niedługo później Kamil Stoch poszybował na 126 metr. Polacy skakali dziś równo i daleko, co tylko potwierdził Dawid Kubacki 125,5 metra i bezpośrednio przed Jakubem Wolnym. Kolejni z Polaków to Aleksander Zniszczoł i Paweł Wąsek, którzy zaprezentowali się jeszcze lepiej, skacząc odpowiednio 128,5 i 127 metrów. Po drodze kapitalny skok oddał Timi Zajc (132m), a później Ren Nikaido na 128,5 metra w trudnych warunkach. Nieoczekiwanie przebudził się Ryoyu Kobayashi, a swoje dołożył Andreas Wellinger.
Końcówka była już niemal wspaniała. Na początku genialny skok oddał Stefan Kraft lądując na 134 metrze, czyli rozmiarze obiektu. Tuż po obrońcy kryształowej Kuli jeszcze dalej lądował Hoerl, skacząc aż 135 metrów. Nieco krócej, ale także dobrze skoczył Daniel Tschofening (132). Całe show skradł jednak lider Pucharu Świata Pius Paschke. Mimo wygórowanej poprzeczki i trudnych warunków Niemiec poszybował aż 136 metrów i z wyraźną przewagą prowadził po pierwszej serii.
2 seria
Po raz pierwszy w tym sezonie aż sześciu biało-czerwonych awansowało do drugiej serii. Najsłabszy po pierwszej części Piotr Żyła oddał równie udany skok, skacząc solidne 126,5 metra. Następnie Kamil Stoch, po nieco słabszym odbiciu uzyskał 125,5 metra i z niewielką przewagą wskoczył przed Żyłę. Spadek naszego Mistrza Olimpijskiego był jednak widoczny. Kolejny z Polaków to Jakub Wolny, którego można nazwać objawieniem tego weekendu. Polak po dobrej pierwszej serii teraz dołożył jeszcze lepiej i po skoku na 127 metr objął prowadzenie. Kolejny z naszych Dawid Kubacki również poradził sobie całkiem dobrze, bo 124 w trudnych warunkach tak właśnie można nazwać.
My czekaliśmy już jednak na skoki Wąska i Zniszczoła, z którymi wiązaliśmy duże oczekiwania. Zniszczoł poradził sobie nadzwyczaj dobrze, skacząc 131 metrów, wskoczył tuż za liderującego wówczas Sundala. Wąsek idealnie w ten sam punkt, jednak okazał się nieco lepszy od skaczącego wcześniej Zniszczoła. Szanse na czołową dziesiątkę były, jednak zdawaliśmy sobie sprawę jak silna jest czołówka. Nieco słabiej skoczył Ryoyu Kobayashi, który wypadł za Polaków, jednak kolejni zawodnicy byli już klasą samą w sobie. Kapitalne skoki oddali Nikaido, Wellinger, czy Zajc.
W końcu przeszliśmy do decydującej walki o zwycięstwo. Na początek czwarty po pierwszej serii Tschofening chciał zaszachować wszystkich i na decyzję trenera skakał z niższego rozbiegu. Austriak skoczył 131 metrów i wydawało się, że zbliży się do prowadzących. Hoerl odpowiedział w niewiarygodnym stylu, skacząc aż 134 metry, co dało mu pewne miejsce na podium. Następnie Kraft, który miał wysoko zawieszoną poprzeczkę nie podołał zadaniu i po skoku na 129 metr zajmował wówczas drugie miejsce. Na górze pozostał już tylko lider Pucharu Świata Pius Paschke. Niemiec oddał genialny skok na 133 metr i pięćdziesiąty centymetr, nokautując rywali aż o 8,5 punktu. Dzisiejszy konkurs stał na nieprawdopodobnym poziomie, a nas może cieszyć postawa Polaków i nie mały problem z wyborem składu na kolejny weekend.
MOŻECIE ODWIEDZIĆ TAKŻE:
Sportowa Mapa: https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL
Zajarani Futbolem: https://www.facebook.com/groups/553029755207914
Kibice Piłki Nożnej: https://www.facebook.com/groups/7920958946453
Zajrzyjcie również na kanał na YouTube – Sportowa Strefa: https://www.youtube.com/@SportowaStrefa