Wisła zwycięska w hicie kolejki! Goli i emocji nie brakowało!
Lider vs Vice-Lider
Po 3 kolejkach Betclic 1. Ligi Wisła i Pogoń Grodzisk Mazowiecki zajmowały kolejno 1 i 2 miejsce, z dorobkiem 9 oraz 7 punktów. Wszyscy czekali na ten mecz, a kibice Wisły byli blisko wykupienia wszystkich biletów na stadionie! Finalnie sprzedanych zostało 30766 wejściówek, co jest zdecydowanie najlepszym wynikiem w tym sezonie Betclic 1. Ligi. Co ciekawe, Wiśle rzadko kiedy zdarzały się takie wyniki nawet za czasów gry w Ekstraklasie, a przypomnijmy, że to już 4. sezon Białej Gwiazdy w 1. Lidze.

Na początku mecz nie miał takiego tempa jak ostatnio Wisła nas przyzwyczaiła. Do 9 minuty niewiele się działo.
Zmienił to Jakub Krzyżanowski, który świetnym podaniem zaliczył asystę do Macieja Kuziemki. Warto zaznaczyć, że obaj zawodnicy mają po 19 lat, a dla Kuziemki była to debiutancka bramką w seniorskiej drużynie Wisły. Tym samym, po 4 spotkaniach ma już bramkę i 4 asysty.
Pogoń nie pozostawała dłużna i szybko ruszyła do ataku. Po rzucie rożnym piłka spadła pod nogi do Kargulewicza który posłał piłkę na czubek głowy Gejgiera i już w 12. minucie ponownie mieliśmy remis. Wisła nie chciała być gorsza i tuż po wznowieniu gry świetnym przeszywającym podaniem popisał się Kacper Duda, a akcje sfinalizował Ertlthaler i Wisła odzyskała prowadzenie.
W Wiśle cały czas bardzo aktywni byli Jakub Krzyżanowski i Maciej Kuziemka, co skutkowało kolejnym celnym strzałem skrzydłowego, ale pewnie obronił Paweł Kieszek, były bramkarz Wisły z sezonu spadkowego Wisły, 21/22.
Napór Białej Gwiazdy nie ustawał i podwyższyli prowadzenie na 3:1. Tym razem dośrodkowywał Duarte, a gola głową zdobył Wiktor Biedrzycki.
Należy odnotować, że Wiktor to jeden z mniej lubianych zawodników przez kibiców za sprawą ostatniego sezonu, gdzie popełniał sporo błędów. W tym sezonie jednak znacznie się poprawił i pieczętuje swoją formę bramką.
Około 40 minuty, na sektorze C, czyli najbardziej zagorzałych kibiców Wisły musiała się pojawić karetka. Nie wiemy dokładnie co się stało, natomiast należy pochwalić kibiców za jej wezwanie. Mecz pomimo tego nie został przerwany, a Wisła nadal atakowała. Tuż przed przerwą piłkarze Pogoni spróbowali wysokiego pressingu pod bramką gospodarzy, co się opłaciło, bo odebrali piłkę, ale strzał został w porę zablokowany. Był to kolejny sygnał ostrzegawczy dla defensywy Wiślaków, bo ta formacja nie funkcjonowała dziś najlepiej.
Na początku drugiej połowy ogromny błąd popełnił Lelieveld, ale napastnik Pogoni pomimo świetnego podania posłał piłkę ponad bramką z 3 metra. Była to zdecydowanie najgroźniejsza sytuacja od dawna.
Około 60 minuty obie drużyny dokonały kilku roszad. Jedną z nich było wprowadzenie Oliviera Sukiennickiego, który dzięki koleżeństwu Angela Rodado, który zostawił mu piłkę na strzał, mimo że mógł sam uderzać, zdobył bramkę. Sędzia jednak dopatrzył się spalonego.
Pogoń nie dawała za wygraną, wciąż wierzyła, że może osiągnąć korzystny wynik. Dzięki swojej determinacji, zdobyli bramkę kontaktową po rzucie rożnym, gdzie Adamski dosłownie nastrzelił piłką Gierobę. Bramkarz Wisły był bez szans, 3:2.
Przed końcem meczu swoje szanse sam na sam mieli jeszcze Wiktor Staszak, debiutant w Wiśle, ale nie zdążył oddać strzału zanim bramkarz zgarnął mi piłkę spod nóg oraz Adamski, który znów mógł mieć swój udział przy golu, ale po minięciu Brody wyjechał z piłką za boisko.
Wnioski po meczu
Wisła wygrała 3:2, ale nie był to mecz idealny, nawet nie dobry. Pierwsza połowa wyglądała obiecująco, Wisła była bardzo skuteczna i pomimo mankamentów w obronie jako całość wyglądała solidnie. W 2 połowie była to zupełnie inna drużyna. Wiślacy opadli z sił. Nie było już takiego pressingu, nie było tak szybkiej gry kombinacyjnej. Także najlepszy snajper Wisły, Angel Rodado rozegrał bardzo słabe spotkanie. Pod bramką przeciwnika był właściwie niewidoczny, jedynie cofał się czasem do rozegrania piłki i pomimo 3 bramek Wisły nie dołożył od siebie ani bramki ani asysty.
Na wyróżnienie w Wiśle natomiast zasługują Krzyżanowski i Kuziemka. Jakub, pomimo, że jest nominalnie lewym obrońca, to był bardzo widoczny w ataku. Wiele akcji przez niego przechodziło, posłał wiele celnych dośrodkowań. Brakowało szybszego powrotu do obrony, ale w ofensywie wyglądał obiecująco. Maciej natomiast to nominalny skrzydłowy i robił co do niego należało, a występ skwitował bramką. Jednak po premierowym golu powinien troszkę spokojniej zareagować, bo zaczął grać mniej koleżeńsko, często próbował na siłę oddawać strzały. Nie zmienia to faktu, że obaj zawodnicy mogą stanowić przyszłość Wisły.
Należy także mocno pochwalić drużynę Piotra Stokowca. Pogoń Grodzisk Mazowiecki to zespół, który dopiero co awansował z 2 ligi i bardzo dobrze radzi sobie w 1 lidze. Po 4 meczach ma 7 punktów, a dzisiejsza porażka z Wisłą nie jest żadnym wstydem. Zagrali dobry mecz, „chcieli grać w piłkę”, w przeciwieństwie do wielu przeciwników Wisły choćby z zeszłego sezonu i na prawdę dobrze to robili.
Warto także zwrócić uwagę na skład Pogonii. W wyjściowej 11 byli sami Polacy, a poza bramkarzem, najstarszy ma 26 lat! To świetny prognostyk i przykład dla innych trenerów, że stawiając na Polaków również można dobrze grać.
Wisła powinna być bardzo zadowolona z tego spotkania. Nie był to dzień piłkarzy Wisły, szczególnie w 2 połowie, a w kontekście awansu najważniejsze aby właśnie takie spotkania wygrywać. Bardzo cenne zwycięstwo w drodze do celu i Wisła po 4 kolejkach ma komplet punktów.
MOŻECIE ODWIEDZIĆ TAKŻE:
Sportowa Mapa: https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL
Kibice Piłki Nożnej: https://www.facebook.com/groups/7920958946453
Boiskowe Świrki: https://www.facebook.com/groups/667185716984916/?ref=share
Magazyn Sportowy: https://www.facebook.com/SkokiNarciarskieKibice?locale=pl_PL
Zajrzyjcie również na kanał na YouTube – https://www.youtube.com/@sportowa_strefa