Z pierwszoligowych boisk: ŁKS Łódź – Puszcza Niepołomice [PODSUMOWANIE]
W ten weekend rozgrywana jest 16. kolejka Betclic I ligi. Wśród wszystkich tych spotkań jest też starcie Łódzkiego Klubu Sportowego z Puszczą Niepołomice. Gospodarz, drugi już sezon walczy o powrót do Ekstraklasy. Natomiast goście z podkrakowskich Niepołomic po spadku w poprzednim sezonie, również zapewne chce wrócić do elity.
ŁKS miał więcej akcji, a Puszcza bramek…
Mecz poprzedził odśpiewanie przez kibiców ŁKSu klubowego hymnu. Jak również zgromadzemi na stadionie odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego z racji zbliżającego się Święta Odzyskania Niepodległości przez Polskę.
Początek spotkania zapowiadał dość równe widowisko, między równymi sobie drużynami. Patrząc na układ tabeli również mogło by się wydawać, że będzie to wyrównany mecz. W 15. minucie bardzo dobrą akcję przeprowadzili ełkaesiacy. Akcja ta o mały włos nie skończyłaby się bramką Fabiana Piaseckiego. Zabrakło jedynie celności. Niedługo potem, również ten sam zawodnik miał dobrą akcję, jednak defensorzy Puszczy stanęli na wysokości zadania.
Wynik spotkania, w 32. minucie meczu otworzył zawodnik gości, Olaf Korczakowski, po bardzo dobrej, samodzielnej akcji. Minął on niczym tyczki obrońców ŁKSu, by w polu karnym pokonać Łukasza Jakubowskiego. Niedługo potem, w 34. minucie spotkania niemożliwą akcję zmarnował pomocnik ŁKSu, Sebastian Ernst. Z kolei 41. minuta meczu to podanie do Artura Craciuna, który swoim dośrodkowaniem nie znalazł niestety nikogo w polu karnym. I pomimo wielu akcji Łódzkiego Klubu Sportowego, wynik 0:1 dla Puszczy utrzymał się do przerwy.
Piećdzięsiąta minuta meczu to dość faul kapitana Puszczy, Felipe Nascimento, który za ten występek otrzymał źółtą kartkę. Z kolei gospodarze za to przewinienie otrzymali rzut wolny, do którego podszedł Michał Mokrzycki. Niestety dla ełkaesiaków dość pewnie ten stały fragment gry obronił Michał Perchel. Niedługo potem bramkarz Puszczy również został ukarany żółtą kartką.
73. minuta przyniosła drugi gol dla Puszczy autorstwa Olafa Korczakowskiego. To był ewidentnie dobry dzień dla napastnika zespołu Tomasza Tułacza. Kilka minut później trzeciego gola dla drużyny z Niepołomic dołożył Kosei Iwao. Można było już wtedy powiedzieć, że losy tego spotkania zostały rozstrzygnięte. I choć zawodnicy ŁKSu ze wszystkich sił próbowali nawiązać walkę, to za każdym razem kończyło się to niepowodzeniem.
Spadkowicz z poprzedniego sezonu Ekstraklasy wygrał dość pewnie 3:0. Tym samym Puszcza poprawiła nieco swoją niezbyt ciekawą ligową sytuację, dopisując na swoje konto trzy punkty.
MOŻECIE ODWIEDZIĆ TAKŻE:
Sportowa Mapa: https://www.facebook.com/groups/286256349421235?locale=pl_PL
Kibice Piłki Nożnej: https://www.facebook.com/groups/7920958946453
Boiskowe Świrki: https://www.facebook.com/groups/667185716984916/?ref=share
Magazyn Sportowy: https://www.facebook.com/SkokiNarciarskieKibice?locale=pl_PL
Zajrzyjcie również na kanał na YouTube – https://www.youtube.com/@sportowa_strefa