2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Czy zmiana pokoleniowa nadchodzi?

18 października 2024 roku odbyły się Letnie Mistrzostwa Polski w skokach narciarskich. Niespodziewanie złoto padło łupem nieznanego szerszej publiczności Klemensa Joniaka, srebro zdobył Paweł Wąsek, natomiast brąz Dawid Kubacki. Mimo iż zostało około miesiąca do rozpoczęcia sezonu to po krajowym czempionacie można dojść do pewnych wniosków.

Sensacyjny zwycięzca symbolem zmiany?

Chyba nawet najwięksi optymiści nie spodziewali się, że złoty medal w tym konkursie zdobędzie Klemens Joniak. Już kilka lat temu mieliśmy do czynienia z zaskakującym Mistrzem Polski – a mianowicie Tomaszem Pilchem. Tamten konkurs był jednak bardzo loteryjny i w dodatku jednoseryjny, wobec tego można mieć wątpliwości czy Tomek wytrzymałby ciśnienie także w drugim skoku. Tym razem sytuacja jest zupełnie inna, bowiem Klimek oddał dwa równe i naprawdę dobre skoki w sprawiedliwych warunkach. Nie było tu za grosz przypadku – po prostu tego dnia nie miał sobie równych, a kolejnego dnia podczas zawodów drużynowych indywidualnie także był w czołówce. Wydarzenie to jest o tyle zaskakujące, że nasz junior lato miał mocno przeciętne, a szczytem jego możliwości były lokaty w trzeciej dziesiątce Letniego Pucharu Kontynentalnego. Nie mniej jednak liczymy, że Klemens również i zimą pokaże, że to osiągnięcie nie jest dziełem przypadku a błyskiem jego talentu. W tej sytuacji może warto pomyśleć, aby Mistrz Polski popracował z Thomasem Thurnbichlerem?

Cała pierwsza dziesiątka wygląda… zaskakująco

Drugie miejsce w tym konkursie zdobył Paweł Wąsek, który cały czas utrzymuje niezłą formę. Trzecie miejsce natomiast uzyskał Dawid Kubacki. Moim zdaniem jest to wynik nieco poniżej oczekiwań, jednak patrząc na letnie skoki naszego mistrza ciężko było oczekiwać cudów. Nie w tym jednak rzecz. Cieszy fakt, iż większość czołówki są to zawodnicy z „Gen Z”* naszej kadry. W najlepszej 15 tych zawodów mamy aż 9 zawodników poniżej 26. roku życia. Przy naszych standardach są to wciąż zawodnicy młodzi, którzy mają przed sobą przynajmniej 10 lat skakania na najwyższym poziomie. Bardzo cieszą postępy Kacpra Juroszka, który zajął 4. miejsce. Dwie poprzednie zimy były w wykonaniu Kacpra tragiczne. W tym roku jednak wydaje się, że niegdyś dobrze rokujący junior zrobił kilka kroków do przodu. Miejmy nadzieję, że tendencja zwyżkowa zostanie przez Kacpra podtrzymana i w końcu zacznie on pełnić ważną rolę w reprezentacji. Warte podkreślenia jest też wysokie 12. miejsce Mateusza Gruszki. Zawodnika tego nie oglądaliśmy na zawodach przez dłuższy czas i cieszy fakt, iż wraca on do walki o wyjazdy na konkursy za granicą.

Nasi juniorzy zaczynają pukać do krajowej czołówki?

Po raz pierwszy od dawna nasi juniorzy wypadli tak dobrze na tle seniorów. W najlepszej 10 uplasowali się Łukasz Łukaszczyk oraz Tymoteusz Amilkiewicz, którzy ostatnimi czasy regularnie jeżdżą na zawody Pucharu Kontynentalnego. W drugiej dziesiątce uplasowali się: Szymon Byrski, Wiktor Szozda, Jan Habdas, Kacper Tomasiak, Szymon Sarniak, a na 21. lokacie także Michał Obtułowicz. O ile cieszy nas niezmiennie dobra postawa Szymona Byrskiego, powrót Wiktora Szozdy, a także pojawienie się kilku nowych obiecujących zawodników, tak lokaty Jana Habdasa i Kacpra Tomasiaka mogą niepokoić. Ten pierwszy całkowicie się pogubił, a jego forma nie pozwala na punktowanie choćby w Fis Cupie. Mówimy przecież o zawodniku, który za chwilę skończy 21 lat, więc jego forma powinna się już powoli stabilizować. Niestety, póki co nasz talent jest całkowicie rozsypany, co potwierdza 56. miejsce w ostatnim konkursie Fis Cup. Czy jest jakakolwiek szansa na poprawę? Ciężko powiedzieć, natomiast rezultaty Janka są co najmniej niepokojące i powinny dać do myślenia zarówno trenerowi, jak i Prezesowi PZN. Kacper Tomasiak niestety nie pozbierał się po nieudanej końcówce zeszłej zimy, gdzie nie był w stanie punktować w drugiej lidze. Ostatnio udało mu się stanąć na podium w Fis Cupie, także wydaje się, że w jego przypadku sytuacja nieco się poprawia. Niestety – bez zmian dyspozycja Marcina Wróbla, co potwierdza mizerna 24. pozycja.

Wnioski? Zachodzi zmiana pokoleniowa

Prawdopodobnie jesteśmy świadkami kolejnej zmiany pokoleniowej w naszej kadrze. Nie mamy chyba wątpliwości, że nie będzie to przekazanie pałeczki takie jak 13 lat temu, gdy karierę kończył Adam Małysz. Wydaje się jednak, że o sile naszej reprezentacji mogą świadczyć także młodzi zawodnicy tacy jak Paweł Wąsek, Kacper Juroszek, Łukasz Łukaszczyk, Tymoteusz Amilkiewicz czy – kto wie – może i Szymon Byrski? Nasi mistrzowie są w coraz słabszej formie i po raz pierwszy od dawna nie mamy żadnych przesłanek co do tego, że mogą być w tym sezonie w czołówce. Musimy więc polegać na naszych młodych zawodnikach i – miejmy nadzieję – nie rozczarujemy się.

Przeczytaj również: https://sportowastrefa.com.pl/index.php/borussia-zadna-rewanzu-real-madryt-vs-borussia-dortmund-zapowiedz/

Zdjęcie pochodzi ze strony: SkokiPolska.pl

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x