2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Niemcy mistrzami Europy w koszykówce – mecz godny finału! [PODSUMOWANIE]

Na zakończenie mistrzostw Europy w koszykówce mężczyzn zobaczyliśmy prawdziwą ucztę! Po wyrównanej walce wygrali Niemcy 88-83.

I kwarta

Początek należał zdecydowanie do Turków. Od razu wysoką dyspozycję pokazał Cedi Osman, rzucając dwa razy za 3 punkty.

Do tego 3 asysty pokazał Ercan Osmani przy rzutach Shane’a Larkina czy Osmana. Już po 3 minutach wynik brzmiał 13-2.

Podopieczni Alexa Mumbru jednak zaczęli odrabiać, przodował w tym Isaac Bonga. Gracz Partizanu Belgrad zanotował 7 punktów, 2 asysty i blok.

Po rzutach wolnych kapitana Niemców Dennisa Schroedera wyrównali wynik – 14:14. 4 minuty i 21 sekundy do końca I kwarty.

Gra stała się wyrównana z lekkim wskazaniem na naszych zachodnich sąsiadów. Sytuację Turkom skomplikowały również szybkie 3 faule Alperena Senguna.

Po 1 kwarcie było 24-22 dla Niemców.

II kwarta

Pierwsze punkty wywalczyli Niemcy – w walce podkoszowej lepszy okazał się Franz Wagner. Później jednak OsmanLarkin zanotowali 8 punktów z rzędu. (30-28)

Wagner jeszcze zdołał odpowiedzieć dwoma wejściami pod kosz, jednak po wejściu Senguna rozpoczął się koncert.

Odpowiadał na trójki Tristana da SilvyObsta, celnie punktując zarówno spod kosza, jak i z dystansu. Wynik brzmiał 42-38 dla Turcji.

Gra Turków oparła się na kontrach, co przynosiło efekty – szybkie podania Kenana Sipahiego dezorganizowały niemiecką obronę.

Dzięki temu cegiełkę dołożyli Osman wraz z Ademem Boną.

Na minutę przed końcem celnym wejściem pod kosz popisał się Wagner, ustalając wynik I połowy na 46-40 dla Turków.

III kwarta

Niemcy rozpoczęli bardzo mocno – odblokował się Schroeder, trafiając piękną trójkę. Do tego dwukrotnie asystował przy 5 punktach Bongi. Isaac już osiągnął najlepszy wynik punktowy na tym turnieju – do tej pory było to 15 punktów z Portugalczykami w 1/8.

Przy rezultacie 50-49 ponownie wszedł „Baby Jokić”. Mecz w dalszym ciągu toczył się punkt za punkt.

W połowie kwarty Turcy odskoczyli z 53-55 na 61-55 za sprawą znakomitej postawy Senguna i trójki Osmana.

Błyskawicznie jednak Schroeder i spółka wrócili do równego stanu za sprawą Johannesa Thiemanna, który do tej pory nie punktował. Teraz rzucił 5 punktów z rzędu. Na półtorej minuty do końca było 65-63 dla Niemców.

Emocje zapewnił Bona, dwukrotnie punktując po podaniach Larkina (już 6 asyst).

67-66 dla Turcji, więc emocje sięgały zenitu (co niestety nie było standardem w fazie pucharowej).

IV kwarta

Początek był popisem obrony tureckiej – 2 faule w ataku popełnił da Silva. Bezlitośnie wykorzystali to SengunOsman.

Po time-oucie Niemców fantastyczną trójkę rzucił Bonga. W surkus poszedł także Thiemann, trafiając 2 rzuty wolne. Przy okazji – 10 asystę zaliczył Schroeder.

Po celnych akcjach SengunaOsmaniego wynik wynosił 76-71 dla Turków.

Później przez prawie 2 minuty obserwowaliśmy pudła i złe podania. Wreszcie na 4 minuty i 16 sekund do końca spotkania Obst rzucił za 3 punkty z narożnika!

Niemcy wyszli na prowadzenie po kolejnej trójce – tym razem Bonga z 9 metrów.

Zaraz potem dołożył świetny wsad. Wcześniej Sipahi trafił za 3 z niepilnowanej pozycji.

Niespodziewanie po rzutach wolnych Larkina celne trafienie zanotował Daniel Theis!!! Gracz AS Monaco w kluczowym momencie rzucił za 3! 82-81 dla Niemców, a do końca pozostawała minuta i 49 sekund.

Larkin dołożył jeszcze 2 punkty (83-82), ale końcówka należała do Niemców. Na minutę przed końcem Sengun spudłował w prostej akcji pod koszem.

Schroeder dokończył dzieła, zdobywając 5 punktów. Skompletował przy okazji double-double – 16 punktów i 12 asyst. Dołożył do tego 3 zbiórki i przechwyt.

28 punktów zdobył Sengun, ale nawet to nie wystarczyło. Gratulacje dla zwycięzców!

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x