2026-09-14

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Korona po raz szósty z rzędu górą w starciu z Widzewem – Podsumowanie meczu Widzew Łódź – Korona Kielce

zdj. Grzegorz Rębacz

Przed tym spotkaniem zastanawiano się nad trzema scenariuszami: pierwszy z nich to szósta z rzędu wygrana Korony, drugi to przełamanie Widzewa w meczu z tym rywalem, a trzeci to… remis. Jak to się skończyło? Zapraszam na podsumowanie meczu.

Przed samym spotkaniem trudno było powiedzieć kto w tym spotkaniu jest faworytem. Widzew w ubiegłym tygodniu wygrał na wyjeździe z silną Jagiellonią Białystok 2:0. Natomiast Korona Kielce urwała punkty świetnie spisującej się jak na razie Legii Warszawa, remisując 1:1.

Przed meczem na murawę wyszła reprezentacja IX. Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej, która rozłożyła flagę Polski w geście uczczenia 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Zgromadzeni za stadionie odśpiewali także hymn Polski.

Oprócz tego, minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego 30 lipca 2026 roku Tadeusza Gapińskiego, który przez kilkadziesiąt lat był związany z klubem z Łodzi, będąc między innymi jego zawodnikiem, kierownikiem zespołu oraz asystentem trenerów.

I połowa

Mecz rozpoczęli gospodarze. Od początku rozgrywka wydawała się niezwykle dynamiczna, a Widzew niesiony dopingiem swoich licznie zgromadzonych kibiców przeważał nad gośćmi z Kielc. Sytuacja ta pozwoliła łódzkiemu klubowi otworzyć wynik. W ósmej minucie meczu futbolówkę do bramki skierował obrońca Widzewa, Steve Kapuadi. Kibice zgromadzeni na stadionie wpadli w euforię. Radość trwała niespełna kwadrans. W 22. minucie do wyrównania doprowadził Morgan Fassbender, który do niedawna grał w spadkowiczu z Ekstraklasy, Termalice Bruk-Bet Nieciecza. Ten sam zawodnik zaledwie cztery minuty później wyprowadził zespół z Kielc na prowadzenie. W tym samym czasie w dość niesportowy sposób zachował się zawodnik gospodarzy, Sebastian Bergier. Arbiter spotkania, Karol Arys ukarał tego zawodnika żółtą kartką. Wynik spotkania nie zmienił się już do końca pierwszej połowy. Korona prowadziła 2:1 na stadionie przy Alei Piłsudskiego w Łodzi.

II połowa

Drugą odsłonę spotkania otworzyli goście, którzy od razu zabrali się za utrzymanie korzystnego dla nich wyniku. Z drugiej strony Widzew za wszelką cenę próbował ratować wynik, dość sprawnie wyprowadzając groźne ataki. Zarówno ze strony Korony, jak i Widzewa trwały bardzo zawzięte dążenia do umieszczenia piłki w siatce rywali. Nie brakowało nieustępliwej i twardej gry. Dochodziło również do kontrowersyjnych sytuacji, w których piłkarzom puszczały nerwy. W jednym z takich przypadków Wiktor Długosz zaczął popychać zawodnika Widzewa. Sędzia postanowił ukarać pomocnika Korony Kielce żółtą kartką. Wynik z pierwszej połowy nie zmienił się już do końca spotkania i Korona wygrała ten mecz 2:1. Drużyna z Kielc zdobyła zatem pierwsze w tym sezonie trzy punktu, natomiast Widzew szósty raz z rzędu przegrał z Koroną.

Kolejne spotkanie Widzewa to mecz ze Śląskiem Wrocław na wyjeździe, w sobotę, 22 sierpnia, o godzinie 20:15. Natomiast Korona Kielce w piątej kolejce zmierzy się z Motorem Lublin u siebie. Mecz zostanie rozegrany również 22 sierpnia, tyle, że o 14:45.

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x