2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Biathlon – PŚ w Nové Město na Moravě [PODSUMOWANIE]

Ostatnie zawody przed igrzyskami odbyły się tuż za naszą granicą. Obejrzeliśmy krótkie biegi indywidualne, miksty i biegi masowe. Duża część zawodników z czołówki postanowiła potrenować, więc stawka była znacznie uboższa niż przez resztę sezonu.

Krótki bieg indywidualny mężczyzn

Z dubletem skończyli Francuzi – zdecydowanie najlepszy okazał się Perrot. Wyprzedził on Jacquelina o 41,8 sekundy. Podium uzupełnił nie najlepiej biegający, ale bezbłędny na strzelnicy Włoch Lucas Hofer. Na 4 miejscu skończył Oscar Lombardot, który jednak pechowo spudłował na pierwszej stójce. Z ciekawszych nazwisk w czołówce warto wymienić Norwega Martina Nevlanda. Przez kontuzję stracił cały poprzedni sezon, a teraz wykorzystał osłabioną stawkę i zdobył 5 miejsce. Nietypowym zawodnikiem jest również 9. Łotysz Renas Birkentalis (1+1+0+0), aczkolwiek 25-latek tuż przed IO złapał wiatr w żagle. Wyprzedził nawet lidera PŚ, bowiem Giacomel finiszował 10. Biegł zdecydowanie najlepiej, ale 4 kary czasowe to już było za dużo.

Podobnie do Łotysza zaprezentował się Badacz, który skończył 22 – strasznie szkoda stójki, gdzie zaliczył 3 pudła (0+1+0+2). Tyle samo kar otrzymali 54. Zawół i 60. Skorusa (tutaj zaliczał niecelne strzały tylko na leżąco). Fatalnie na strzelnicy zaprezentował się Guńka (1+1+2+2), w konsekwencji był najgorszym z Polaków (61. pozycja)

Krótki bieg indywidualny kobiet

Warunki były dalekie od ideału – przez zmienny wiatr praktycznie wszystkie zawodniczki miały problemy na strzelnicy. Wygrała Braisaz-Bouchet minimalnie przed Jeanmonnot. Obie Francuzki nie były jednak bezbłędne. Liderka PŚ spudłowała na drugiej stójce, a BB na drugim leżaku. Trzecie miejsce zajęła Preuß, która z kolei wywalczyła aż 2 kary czasowe (0+0+1+1), toteż straciła do rywalek już ponad minutę. Tutaj zaś w czołówce z nieszablonowych zawodniczek uplasowała się 6. Austriaczka Tamara Steiner. Osiągnęła to oczywiście dzięki bezbłędnemu strzelaniu.

Najlepszą z Polek była wracająca po przerwie 11. Sidorowicz – gdyby nie kara czasowa na pierwszym leżaku, miałaby podium. Do mass startu awansowała także 26. Żuk. Jednak ta zawodniczka zanotowała aż 4 niecelne strzały (1+0+3+0). Pojedynczy punkt zaliczyła również regularna na strzelnicy Mąka (po 1 pudle na podejście). Aż 8 kar zanotowała 74. Jakieła (1+1+3+1).

Superduety

Jedyna nieolimpijska konkurencja w biathlonie padła łupem reprezentantów Finlandii. Początkowo pierwszy finiszował duet niemiecki, jednakże przez źle przymocowany karabin zdyskwalifikowano Marlene FitcherLeonharda Pfunda. MinkkinenSeppala odnieśli już drugie zwycięstwo w tej konkurencji (po raz pierwszy miało to miejsce w Oberhofie rok temu). Strzelali najszybciej w stawce, mając również dobrą skuteczność (8 doładowań). Drugie miejsce zajął francuski zespół Jeanne Richard/Claude z 6 doładowaniami (po 3 w obu pozycjach). Trzecia była Norwegia w nieco rezerwowym składzie (Juri Arnekleiv/Nevland). Bilans strzelecki identyczny jak u zwycięzców, ale aż 7 dodatkowych naboi zużyli w pozycji stojącej. Nevland na drugiej zmianie musiał się nawet ratować przed karną rundą.

Dobre 8. miejsce zajął polski duet Jakieła/Skorusa. Zanotowaliśmy aż 9 doładowań (5 w stójce, 4 na leżaku), a do tego strzelaliśmy dość powoli. Nadal jest to wynik godny pochwały.

Mikst klasyczny

Z wyników mogli się cieszyć zarówno gospodarze tego weekendu, jak i nadchodzących Igrzysk Olimpijskich! Triumf bowiem odnieśli Włosi. Zespół złożony z Vitozzi, Wierer, HoferaGiacomela miał sporo problemów na strzelnicy (10 doładowań). Obyło się jednak bez karnej rundy, a biegowo zaprezentowali się najlepiej. Wyprzedzili dzięki temu Francuzów o 24,7 sekundy. Ci wystąpili w składnie: Michelon, Braisaz-Bouchet, LombardotFillon Maillet. Długo prowadzili, ale urodzony w Champagnole weteran musiał dobierać 3-krotnie, a Giacomel tylko raz. O trzecie miejsce pasjonującą walkę stoczyły drużyny Czech i USA. Ostatecznie na finiszu o zaledwie 2,3 sekundy lepsi okazali się nasi południowi sąsiedzi. Co ciekawe – te 3 drużyny miały taki sam wynik na strzelnicy (7 doładowań).

Długo zapowiadało się na naprawdę dobry wynik u Polaków.Mąka (po 1 doładowaniu na strzelanie) ostatecznie zamknęła usta ludziom zastanawiającym się nad nominacją olimpijską Hojnisz-Staręgi. Żuk (po 2 dodatkowe naboje na rundę) i Guńka (1 doładowanie na leżaku) utrzymywali naszą drużynę w TOP 6. Na ostatniej zmianie Zawół zaliczył karną rundę, co w połączeniu ze słabym biegiem zepchnęło nas poza czołową dziesiątkę. Skończyło się na 12. lokacie.

Bieg masowy mężczyzn

Zwycięstwo odniósł Perrot. Długo biegł razem z Campbellem Wrightem, jednak Nowozelandczyk reprezentujący USA pomylił się na ostatniej stójce. Wright nadal mógł się cieszyć z pierwszego podium w karierze. Trzeci był Aspenes, który tak samo jak lider był bezbłędny na strzelnicy. Giacomel zaliczył słaby występ strzelecki (1+1+3+0), a i tak otarł się o najlepszą dziesiątkę. Mocno rozpoczęli Szwedzi (po 1 strzelaniu prowadził Nelin), jednak w dalszej części spudłowali aż 4-krotnie, toteż najlepszym z nich był 13. Samuelsson (4 pudła w stójce, bilans 0+0+2+2).

Badacz zaprezentował się z dobrej strony, mając 3 karne rundy (1+1+1+0). Po stosunkowo niezłym biegu ukończył 21.

Bieg masowy kobiet

Walka toczyła się do samego końca! Ostatecznie na ostatnim podbiegu zwycięstwo wyszarpała Julia Simon. Po raz kolejny zmieniły się nazwiska na podium – tym razem druga była Michelon. Francuzki minimalnie uciekły Vitozzi. Włoszka zajęła jednak 3 miejsce. Jeanmonnot z kolei strzelała dość powoli, przez co wypadła poza podium. Każda zawodniczka z czołowej czwórki na drugim leżaku musiała udać się na 1 karną rundę.

Polki zajęły miejsca w trzeciej dziesiątce. Lepsza okazała się Sidorowicz, przy czym mówimy tu o 24. pozycji (1+0+1+2). Żuk natomiast zakończyła ostatni weekend przed ZIO na 26. miejscu (1+3+2+3).

Klasyfikacja generalna

Mamy zmianę na fotelu lidera klasyfikacji ogólnej mężczyzn! Perrot wyprzedził w generalce Giacomela o 37 punktów (834 vs. 797). Trzeci jest Samuelsson, który niestety już dość mocno odstaje (668).

W klasyfikacji biegów indywidualnych mamy przeciąganie liny pomiędzy Francją a Norwegią. Pierwszy jest Perrot (121), drugi Botn (119), trzeci Jacquelin (105), a czwarty Uldal (75).

Perrot dzierży również tytuł lidera w biegach masowych (165 punktów). Drugie miejsce zajmuje Giacomel (120), a tuż za nim co zaskakujące jest Wright (116).

Liderami Pucharu Narodów są Norwegowie (5372), ale Francuzi odrobili do nich dużą część strat (5233). Trzecie miejsce zajmują Szwedzi (4806).

Najlepszym z naszych w dalszym ciągu jest Guńka. Spadł on jednak na 34. miejsce (119). Dużo punktów w ten weekend zdobył 39. Badacz (102). Reszta Polaków nie poprawiła swoich pozycji. Drużynowo zaś mamy 13. miejsce (3050).

U pań pewnym krokiem po dużą KK zmierza Jeanmonnot. Ma ona przewagę 202 punktów nad Minkkinen (848 vs. 646). Trzecie miejsce zajmuje Magnusson (585).

Lou utrzymała także pozycję liderki w biegach indywidualnych i mass startach (130 punktów). W tych drugich zresztą na 4 pierwszych pozycjach mamy 4 reprezentantki tego kraju (Simon 110, Bened 105 i Michelon 101).

Wobec takiej dominacji zawodniczek z Francji, ten kraj prowadzi w Pucharze Narodów (5189 punktów). Drugie miejsce mają Szwedki (4852), a trzecie Norweżki (4661).

Z Polek sytuację w generalce poprawiły 41. Sidorowicz (91) i 52. Żuk (67). Natomiast drużynowo walczymy ze Słowaczkami o najlepszą dziesiątkę (3384 punkty przy 3332 Słowacji).

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x