Kończ waść, wstydu oszczędź… Klęska Polaków w Helsinkach [PODSUMOWANIE]
KRAKOW 02.09.2018.MECZ 7. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19: CRACOVIA KRAKOW - LEGIA WARSZAWA --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: CRACOVIA CRACOW - LEGIA WARSAW.MICHAL PROBIERZ.FOT. PIOTR KUCZA/FOTOPYK
„Reprezentacja” Polski przegrała w Helsinkach z Finlandią 2:1. Gola dla naszej reprezentacji zdobył Jakub Kiwior. Chciałbym napisać tutaj porządne podsumowanie, wypisując plusy i minusy. Dzisiaj jednak na próżno szukać jakichkolwiek plusów, gdyż to co zobaczyliśmy w kraju Świętego Mikołaja przeraziło mnie całkowicie.
Jesteśmy beznadziejni, gramy jak dzieci
To co wydarzyło się w Finlandii jest skrajną kompromitacją, porównywalną do tej z Kiszyniowa, gdzie przegraliśmy z Mołdawią. Oczywiście – przedstawiciele Suomi to drużyna o wiele lepsza, jednak sposób w jaki nas pokonała woła o pomstę do nieba… Finowie oddali 3 celne strzały, z czego dwa padły po przedszkolnych błędach pierw Łukasza Skorupskiego (swoją drogą – nie spodziewałem się, ale o tym później), a potem całej naszej defensywy. Nie potrafiliśmy sklejać akcji, a jedyną bramkę strzeliliśmy przez szczęśliwy splot wydarzeń po wrzucie z autu. Gdybyśmy jeszcze grali na kogoś mocnego to umiałbym to zrozumieć. Dzisiaj nie umiem.
Brak pomysłu, brak zgrania, brak czegokolwiek
Dzisiejszy mecz dobitnie pokazał jak bardzo nie mamy pomysłu na grę. Nie mamy dosłownie żadnych punktów zaczepienia, żadnych atutów, żadnych plusów w grze. Wszystko jest takie byle jakie, gramy w sposób ekstremalnie przewidywalny licząc, że „jakoś to będzie”. Nie – piłka nożna to nie „jakoś to będzie”, a już zwłaszcza gdy gramy z FINLANDIĄ. FINLANDIĄ – DRUŻYNĄ Z 69. MIEJSCA W RANKINGU FIFA. Czy dla nas kiedykolwiek jakikolwiek przeciwnik będzie łatwy? Odnoszę wrażenie, że w tym momencie mielibyśmy problem grając z reprezentacją bezludnej wyspy.. Patrząc na grę mam ochotę pier*olnąć se whiskey, bo chyba tylko to mi zostało..
Czy kogoś wyróżnimy? Niespecjalnie
Dzisiaj nie mieliśmy żadnej wyróżniającej się postaci. Z pewnością swoim dziecinnym błędem wyróżnił się Łukasz Skorupski. Co jak co, ale nasz bramkarz był absolutnie ostatnią osobą, po której spodziewałbym się takich zagrań. Parę dobrych dryblingów zaliczył Nicola Zalewski, przyzwoicie wyglądał Cash, może Kiwior, niezłą zmianę dał Kamiński, ale o żadnej z tych postaci nie powiemy, że ciągnęła tą reprezentację za uszy. Taki to był mecz – zero polotu, zero zrywów, zero czegokolwiek. To też zero postaci, które wyróżnimy za sportowe dokonania. Wyróżnimy za to Jana Bednarka, który dzięki swojej reakcji prawdopodobnie przyczynił się do uratowania życia jednego z kibiców. Brawo! To jest postawa godna kapitana!
Panie Probierz, czas się pakować
Naprawdę byłem wyrozumiały, starałem się tłumaczyć nasze wyniki brakiem szczęścia, delikatnymi deficytami w naszej grze, ale to co się dzisiaj wydarzyło przelało czarę goryczy. Ta kadra zmierza donikąd, nie ma żadnych perspektyw. Nie stoi za Panem kapitan, nie stoi za Panem Polska. Kibice mają dość dziadostwa, które zmuszeni są oglądać kilka razy do roku. Chcemy cieszyć się naszą reprezentacją, chcemy by w końcu wygrywała.
Mamy dość. Kończ waść, wstydu oszczędź..
Bramka symbolem naszej gry
To w jaki sposób Jakub Kiwior strzelił bramkę jest idealnym odzwierciedleniem naszej gry nie tylko w tym meczu, ale i na przestrzeni ostatnich kilkunastu spotkań. Mecze przepychamy, fartownie jakoś wpychamy piłkę do bramki, tyle że nasza gra jest nudna jak flaki z olejem. Nie da się tego oglądać, przynajmniej nie będąc pod wpływem napojów wyskokowych. Miejmy nadzieję, że PZPN zareaguje w określony sposób. W końcu reprezentacja jest dla nas – kibiców – prawda? Prawda?
Obrazek wyróżniający pochodzi z wikipedia.org
Zapraszam również do przeczytania: https://sportowastrefa.com.pl/index.php/probierz-wyjasnia-sytuacje-z-lewandowskim-konferencja/