2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Kontrowersyjna decyzja trenera! Znamy skład polskiej kadry na Puchar Kontynentalny w Engelbergu!

Po Pucharze Świata w Engelbergu, który odbył się w zeszły weekend, przyszedł czas na Puchar Kontynentalny w tej samej miejscowości. Skład polskiej kadry to: Aleksander Zniszczoł, Dawida Kubacki, Jarosław Krzak, Klemens Joniak oraz Jakuba Wolny. Dziwić może obecność przede wszystkim indywidualnego Mistrza Świata Juniorów z 2014 roku. Zapraszam na krótką analizę i kilka moich subiektywnych myśli.

Jakub Wolny nadal nadzieją polskich skoków?

Jakub Wolny od 2011 roku regularne pojawia się w zawodach pod egidą FIS. Od początku swojej kariery uważany był za ogromny talent, o czym świadczyć może choćby wygrana w Letnim Pucharze Kontynentalnym 2014 czy też zdobycie dwóch złotych medali na Mistrzostwach Świata Juniorów rozgrywanych w tym samym roku. Od tamtej pory zaliczył jednak tylko 3 sezony, w których przekroczył granicę 100 punktów. Większość czasu spędził w Pucharze Kontynentalnym, dziewięciokrotnie stając na podium. Nie ma co się oszukiwać – Kuba jest niestety zmarnowanym talentem, który w swoich najlepszych latach był zawodnikiem maksymalnie drugiej dziesiątki Pucharu Świata. Nasz zawodnik ma już 30 lat i nic nie wskazuje na to, aby wrócił do formy choćby z poprzedniego sezonu.

Decyzja nie tyle bezsensowna, co kuriozalna

Decyzja o wysłaniu Kuby na Puchar Kontynentalny jest absolutnie kuriozalna. Dawny Mistrz juniorskiego czempionatu jest całkowicie bez formy: kwalifikacje w Wiśle zakończył pod koniec stawki, natomiast w Letnim Pucharze Kontynentalnym zdobył zawrotne 7 punktów w 6 konkursach. W Fis Cupie nie było wiele lepiej, gdyż i tam zajmował miejsca w drugiej połowie drugiej dziesiątki. Wysyłanie zawodnika w takiej formie jest całkowicie bezsensowne i jest to absolutne marnotrawstwo przysługującego nam miejsca startowego. Jedynym (ewentualnym) wytłumaczeniem może być to, że nasz zawodnik w ciągu tych kilku tygodni poczynił jakiekolwiek postępy.

Czy powinniśmy iść w tym kierunku?

Chwilowa niedyspozycja Adama Niżnika sprawiła, że konieczne było dla niego zastępstwo. Co do słuszności wysłania pozostałej czwórki nikt nie ma chyba wątpliwości. Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł muszą się odbudować, natomiast Jarosław Krzak i Klemens Joniak mają za zadanie progresować tak jak do tej pory. Wybór tego zastępstwa jest dla mnie o tyle szokujący, że dobrze wiemy w jakiej sytuacji są nasze skoki narciarskie. Nasza kadra opiera się na zawodnikach obiektywnie starych. Dla Kamila Stocha jest to ostatni sezon, natomiast dla Piotra Żyły, Macieja Kota oraz wspomnianego wcześniej Kubackiego jest to ostatnia lub jedna z ostatnich zim. Potrzebujemy zastępstwa na już – kogoś, kto będzie w stanie choćby sporadycznie punktować w zawodach najwyższej rangi. Takimi zawodnikami mogą być właśnie Niżnik, Krzak oraz Joniak, ale to tylko kropla w morzu potrzeb.

Zatem.. kto w zamian?

Wybór Kuby Wolnego to niestety jasny sygnał dla młodych zawodników, że nie są oni jeszcze gotowi na drugą ligę. Być może wybór ten nie byłby tak dziwny gdyby była to prawda. Widzę przynajmniej dwie kandydatury, które należałoby rozważyć. Mowa tu o dwóch młodych skoczkach: Kamilu Waszku z rocznika 2006 oraz Szymonie Sarniaku z rocznika 2008. Ten pierwszy w ostatni weekend z powodzeniem skakał w Alpen Cupie, kończąc konkursy w Seefeld na 8. i 4. miejscu. W tym roku po raz pierwszy stanął też na podium FIS Cupu, zajmując 3. miejsce w Villach. Młodszy z rozważanej dwójki startował natomiast w pierwszy weekend cyklu drugiej ligi, ocierając się tam o punktującą trzydziestkę. Dlaczego zatem nie możemy wysłać tam zawodników z potencjałem? Tego nie wie chyba nikt.

Przeczytaj też: https://sportowastrefa.com.pl/index.php/weekend-w-engelbergu-podsumowanie/

Obrazek wyróżniający pochodzi z wikipedia.org, a jego autorem jest Ailura.

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x