2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Po lotach czas na największą skocznię dużą! [ZAPOWIEDŹ PŚ W WILLINGEN]

Po zawodach na niemieckim mamucie pora przenieść się do Willingen, gdzie jak co roku rozegrane zostaną zawody na obiekcie HS147. Zaczynamy od zawodów mixtów, a w sobotę i niedzielę odbędą się konkursy indywidualne. Czego możemy spodziewać się po tym weekendzie? O tym przeczytasz w tym artykule.

Jeszcze na dobre się nie zaczęło, a człowiekowi się już nie chce oglądać.

Artykuł ten zaczynam pisać w przerwie konkursu drużyn mieszanych. Moje wrażenia są bardzo jednoznaczne – czeka nas ciężki do oglądania weekend. Już w treningach nasi skakali koszmarnie słabo, ale prawdziwa poruta przyszła dopiero w konkursie. O ile po Olku Zniszczole raczej nikt nie spodziewał się fajerwerków, tak on jako jedyny oddał próbę, która nie przynosi mu wstydu. Paweł Wąsek męczył się na treningach i sam w wywiadzie mówił, że ma problem, aby odnaleźć odpowiednią pozycję najazdową. Skok konkursowy dobitnie to potwierdził, ale mamy nadzieję, że wraz z trenerem odnajdą rozwiązanie tego problemu. „Wyczynów” pań nawet nie warto komentować, gdyż nie ma czego: żadna z nich nie przekroczyła setnego metra. Ostatecznie zajęliśmy 9. – przedostatnie miejsce, wyprzedzając tylko i wyłącznie Finlandię, w której zdyskwalifikowano Paavo Romppainena.

Organizacja zawodów w Willingen to jakiś dramat

To co działo się w pierwszej serii to tylko cegiełka dokładana do wielkiego, choć dziurawego muru, jakim niewątpliwie są zawody w Willingen. Zawody te są organizowane co roku i za każdym razem są one torpedowane przez wiatr, gdyż do tej pory FIS nie wymusił na zarządcy montażu wiatrołapów. Ponadto na skoczni mamy stare tory najazdowe, które przy padającym deszczu stają się strumieniem wody. Wiele do życzenia pozostawia też utrzymanie zeskoku. Utrzymanie równowagi jest trudnym zadaniem, a otrzymanie not powyżej 19 punktów jest wręcz niemożliwe. Niemożliwe jest to przez niezawodne jury, które nie pozwalało na uzyskanie dobrych odległości. Po skoku Ryoyu Kobayashiego na 139,5 metra (przyp. red. – HS to 147m) obniżono belkę, mimo iż warunki stawały się coraz gorsze. Ostatnia grupa skakała z tego samego rozbiegu i żaden z zawodników nawet nie zbliżył się do 140. metra. Jury: jeśli w taki sposób zamierzacie prowadzić zawody, to lepiej znajdźcie sobie inną robotę.

Koniec krytyki i publicystyki – pora na fakty

Dublet w treningach zgarnął Johann Andre Forfang. Norweg jest świetnym lotnikiem, a więc i w Willingen odnajdzie się on rewelacyjnie – zwłaszcza, że jest rekordzistą tego obiektu. Na pewno duże szanse ma też Timi Zajc, który podobnie jak zawodnik ze Skandynawii jest specjalistą od lotów narciarskich. Do faworytów na pewno zaliczymy też Austriaków, którzy całkowicie zdominowali obecny sezon. Mocni będą też Niemcy, którzy skaczą u siebie oraz Anze Lanisek, który w każdej chwili jest w stanie oddać świetny skok. Coś o Polakach? Wydaje się, że jakiekolwiek oczekiwania możemy mieć jedynie wobec Pawła Wąska. Treningi i skok konkursowy nie były dobre, lecz tak jak w Oberstdorfie – poprawa może przyjść z dnia na dzień. W przypadku reszty Polaków niezłym rezultatem będą lokaty punktowane, natomiast lokaty w drugiej dziesiątce będą sukcesem. Który z naszych – wyjąwszy Pawła – będzie skakać najlepiej? Jeśli miałbym na kogoś stawiać to postawiłbym na Piotra Żyłę.

Harmonogram

Zdjęcie wyróżniające pochodzi z wikipedia.org, a jego autorem jest Petra Klawikowski.

Przeczytaj również: https://sportowastrefa.com.pl/index.php/biathlon-ps-w-antholz-anterselvapodsumowanie/

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x