2026-06-09

Sportowa Strefa

EMOCJE SPORT I FAKTY

Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026 zbliżają się wielkimi krokami. Z tej okazji przypomnimy sobie najważniejsze imprezy zimowe rozegrane we Włoszech w XXI stuleciu. Na pierwszy ogień idzie absolutny klasyk.

Przed czempionatem – biegi narciarskie

Sytuacja PŚ w biegach narciarskich prezentowała się ciekawie. U Norweżek zdecydowaną liderką była 31-latka Bente Skari, która wygrała 9 na 15 zawodów.

Czuła na plecach oddech koleżanek z drużyny, a szczególnie 23-letniej Marit Bjørgen. Przyszła gwiazda tej dyscypliny 3-krotnie okazała się najlepsza w sprintach.

Wśród panów mieliśmy aż 13 zwycięzców starć indywidualnych. Po 2 razy wygrali jedynie Norweg Tor Arne Hetland (2 sprinty) i Szwed Mathias Fredriksson.

Ostatnie zawody przed imprezą sezonu (biegi na 5 i 10 km klasykiem) wygrali odpowiednio: Skari i Estończyk Andrus Veerpalu.

Sytuacja w Polsce. Lepiej przedstawiało się to u Panów, głównie za sprawą Janusza Krężeloka. Biegacz urodzony w Istebnej zapunktował 3-krotnie, notując chociażby 8 miejsce w sprincie we włoskim Cogne. W tym samym miejscu jedyne punkty (21 lokata) wywalczył Maciej Kreczmer.

U Pań jedyną punktującą była Justyna Kowalczyk. Mówimy tu o 2 punktach za 29 pozycję w Linz (również bieg sprinterski).

Przed czempionatem – skoki narciarskie i kombinacja norweska

Dwubój klasyczny został zdominowany przez Niemców, którym przewodził Ronny Ackermann. Wicemistrz olimpijski z Salt Lake City pewnie kroczył po drugą Kryształową Kulę w karierze. Wygrał co prawda tylko 2 konkursy (Hakuba i Sapporo), jednak aż 5 razy był drugi.

Z ciekawszych nazwisk warto wymienić również Björna Kircheisena, który wygrał wszystkie 3 konkursy w Trondheim.

Natomiast wśród Polaków sytuacja była zła. Nie zanotowaliśmy ani jednego występu w zawodach najwyższej rangi. W Pucharze Kontynentalnym natomiast drobne punkty wywalczyli Rafał Śliż, Rafał Kuchta czy Janusz Zygmuntowicz.

Tuż przed mistrzostwami koszulkę lidera wywalczył Niemiec Sven Hannawald. Jednakże jego prowadzenie wisiało na włosku. Bezpośrednio za nim był Andreas Widhölzl, a trzeci Fin Janne Ahonen.

„Maska” był na prowadzeniu od austriackiej części Turnieju Czterech Skoczni (który notabene wygrał), aż do ostatniego weekendu w Willingen.

Ogółem na przestrzeni całego sezonu mieliśmy aż 6 różnych liderów klasyfikacji generalnej.

Z Polaków tradycyjnie – najlepszy w generalce był wówczas czwarty Adam Małysz. Wiślanin nie wypadał z czołówki zawodów, ale też jak dotąd nie wygrał ani jednego konkursu. Pozytywne otwarcie sezonu zanotował również Marcin Bachleda – 11 pozycja w Kuusamo czy 18 w Trondheim.

Biegi narciarskie – kobiety

Bente Skari w swoim ostatnim sezonie zanotowała dublet w biegach techniką klasyczną – na 10 i 15 km. Na dłuższym dystansie zdecydowanie wyprzedziła Estonkę Kristinę Šmigun oraz Rosjankę Olgę Zawjałową.

W biegu krótkim zamiast Zawjałowej brąz osiągnęła rodaczka Skari, czyli Hilde Pedersen. Ciekawostką jest fakt, że w latach 1985-97 startowała w narciarskich biegach na orientację. Ma na koncie między innymi wicemistrzostwo świata z 1994 roku na krótkim dystansie.

W sprincie pierwsze złoto w karierze zdobyła Marit Bjørgen, wyprzedzając Niemkę Claudię KünzelPedersen.

Bieg łączony na 10 km zakończył się dużą niespodzianką, bowiem Norweżki skończyły bez miejsca na podium! Pomiędzy ŠmigunZawjałową wcisnęła się jeszcze Niemka Evi Sachenbacher. Dla przyszłej biathlonistki był to jedyny medal indywidualny. Te zawody były naprawdę emocjonujące – czołową szóstkę dzieliło 1,5 sekundy.

W sztafecie drużyna naszych zachodnich sąsiadów wyprzedziła również Norweżki, osłabione brakiem Skari. Podium uzupełniły Rosjanki, choć bardzo blisko była kadra Kazachstanu.

W biegu na 30 km techniką dowolną najlepsza okazała się Zawjałowa przed Jeleną BuruchinąŠmigun. Hilde Pedersen nie ukończyła wyścigu.

Justyna Kowalczyk wystąpiła w sprincie (31 miejsce) i biegu krótkim (48)

Biegi narciarskie – mężczyźni

W biegu na 30 km ostatnie indywidualne trofeum w karierze niespodziewanie zdobył Thomas Alsgaard. Skandynawowie zajęli zresztą całe podium – srebro wywalczył Anders Aukland, a brąz Frode Estil.

Urodzony w Sørli biegacz powtórzył swoje osiągnięcie na dwukrotnie krótszym dystansie. Przegrał jedynie z Niemcem Alexem Teichmannem i Estończykiem Jaakiem Mae. Dla obu były to pierwsze zdobycze na mistrzostwach świata. Teichmann jednak dopiero rozpoczynał swoje sukcesy.

Jeżeli kobiecy bieg łączony był pasjonujący, to co powiedzieć o męskim? Szwed Per Elofsson obronił tytuł wywalczony przed dwoma laty, jednak o dalszej kolejności na podium musiał rozstrzygnąć fotofinisz. Ostatecznie srebro zdobył Norweg Tore Ruud Hofstad, a brąz rodak Elofssona, Jörgen Brink. Pechowe czwarte miejsce mimo szalonego ataku zajął reprezentant Liechtensteinu, Markus Hasler. Na podbiegu upadek zanotował piąty Teichmann.

Sztafeta obyła się bez sensacji, jednak nie bez emocji – Norwegowie z Alsgaardem na czele okazali się lepsi od Niemców o zaledwie 0,2 sekundy. Podium uzupełnili Szwedzi.

Sprint to zwycięstwo Tobiasa Fredrikssona, a pozostałe medale zdobyli Norwegowie Håvard BjerkeliTor Arne Hetland. Dla pierwszego był to jedyny medal imprezy mistrzowskiej.

W kończącym zmagania maratonie narciarskim zaskakująco najlepszy był Czech Martin Koukal, który specjalizował się przede wszystkim w sprintach. Drugie i trzecie miejsce zajęli Anders SödergrenBrink. Brązowy medalista próbował swoich sił w biathlonie, jednak bez większych osiągnięć (jedno miejsce w TOP 10).

Polacy wystąpili tylko w sprincie (21. Janusz Krężelok, 36. Maciej Kreczmer) oraz biegu na 15 km (odpowiednio 59. i 61.)

Kombinacja norweska

W Gundersenie na 15 km pewne zwycięstwo odniósł Ackermann, który już po skokach prowadził z 30-sekundową przewagą. Drugie miejsce zajął Austriak Felix Gottwald, a trzecie powoli kończący karierę Fin Samppa Lajunen.

Bieg sprinterski był całkowitym zaskoczeniem, bowiem faworytów pogodził… Amerykanin Johnny Spillane. Finiszował on z 4-osobowej grupy z AckermannemGottwaldem, którzy wpadli na metę prawie jednocześnie (minimalnie lepszy był Niemiec).

Drużynowo Austriacy zwyciężyli przed Niemcami i Finlandią.

Z Polski wysłaliśmy jedynie 18-letniego Janusza Zygmuntowicza, który zajął 54. miejsce w sprincie na 56 zawodników.

Skoki narciarskie

Rozpoczęło się od skoczni dużej i kapitalnej walki na odległości pomiędzy Małyszem a Finem Mattim Hautamäkim. Brązowy medalista IO sprzed roku ze skoczni dużej prowadził po 1 serii dzięki próbie na 134 metry (nowy rekord obiektu). Orzeł z Wisły jednak odpowiedział próbą o 2 metry dłuższą! To już było za daleko dla Mistera Dynamite, który i tak mógł się cieszyć ze srebra. Podium uzupełnił triumfator loteryjnego konkursu w Willingen, Noriaki Kasai.

Poza Małyszem, 27. miejsce zajął Marcin Bachleda. Ex aequo 36. byli Tomisław TajnerRobert Mateja

W drużynówce wygrała kadra Finlandii (poza Hautamäkim wystąpili poobijany po upadku w zawodach indywidualnych Janne Ahonen, Tami KiuruArttu Lappi). Srebro zdobyli Japończycy (Kazuyoshi Funaki, Akira Higashi, Hideharu MiyahiraKasai), wygrywając w ostatniej kolejce z prowadzoną przez Mikę Kojonkoskiego Norwegią (Tommy Ingebrigtsen, Lars Bystøl, Sigurd Pettersen, Bjørn Einar Romøren). Swoją drogą – Mika bardzo szybko odmienił drużynę, która rok wcześniej przegrała na IO z Koreą Południową.

Kadra Reinharda Heßa zajęła 4 miejsce, o włos wyprzedzając Austriaków – głównie dzięki upadkowi Floriana Liegla.

Jak spisali się Polacy? 7. miejsce w składzie Mateja, Tajner, Bachleda, Małysz.

Normalny obiekt to już popis dwukrotnego (wtedy), zdobywcy Pucharu Świata po skokach na 104 i 107,5 metra! Małysz został trzecim skoczkiem w historii (po Bjørnie WirkoliHansie-Georgu Aschenbachu), który zanotował dublet na mistrzostwach świata! Kasai również powtórzył osiągnięcie z dużego obiektu, a rozdzielił ich Norweg Tommy Ingebrigtsen!

Podsumowanie

W klasyfikacji medalowej triumfowała Norwegia (16 medali, w tym 5 złotych), drugie były Niemcy (8 medali, 3 złote), a trzecia skończyła Szwecja (6 medali, 2 złota).

Imprezę śmiało można nazwać jedną z najbardziej emocjonujących w historii – Polacy zapamiętali ją dzięki Małyszowi, ale świat zapamiętał także sensacyjne złoto Spillane’a czy finisz biegu łączonego.

W następnym odcinku – Zimowe igrzyska olimpijskie Turyn 2006!

Autor

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x