Podwójna sensacja w ćwierćfinale Rolanda Garrosa [PODSUMOWANIE]
Kolejna faza French Open, czyli słynnego Rolanda Garrosa właśnie dobiegła końca. Po dzisiejszych sensacyjnych rozstrzygnięciach poznaliśmy cztery najlepsze zawodniczki turnieju. Zapraszam na podsumowanie.
Jasmine Paolini vs Elena Rybakina 6:2, 4:6, 6:4
Przed spotkaniem zdecydowaną faworytką była czwarta rakieta świata, czyli Elena Rybakina. Początek spotkania był bardzo nerwowy w jej wykonaniu i już na samym początku została przełamana. Włoszka kapitalnie czuła się przy własnym podaniu, wygrywając każdego gema, pozwalając rywalce na zdobycz zaledwie jednego punktu. Pod koniec pierwszej partii Kazaszka ponownie została przełamana, a set zmierzał ku końcowi. Paolini wygrała 6:2.
Drugi set to zdecydowanie lepsza gra Rybakiny, aczkolwiek obie zawodniczki przez dłuższą część seta miały problem z utrzymaniem własnego podania. W całej drugiej partii, aż pięciokrotnie przegrywały gema przy własnym serwisie. Kluczowym momentem, zapewniającym wyrównanie w meczu był ostatni gem, w którym sporo błędów popełniła Jasmine Paolini i dała się przełamać. Warto zauważyć, że Włoszka w przeciwieństwie do pierwszego seta miała bardzo niski procent punktów przy swoim serwisie, który wynosił zaledwie 49%.
Trzeci i decydujący set dosyć dobitne obnażył słabość Rybakiny w dzisiejszym meczu, która zaliczyła 14 niewymuszonych błędów, a całym spotkaniu aż 48. Już na samym początku obie zawodniczki dwukrotnie wywalczyły przełamanie, jednak za każdym razem rywalka skutecznie odpowiadała. Do końca seta czwarta rakieta świata chciała przesądzić losy meczu na swoją korzyść, jednak z tyloma błędami jest to po prostu niemożliwe, a Włoszka przełamując rywalkę w samej końcówce, po lekko ponad 2h gry awansowała do półfinału Rolanda Garrosa.
Mirra Andriejewa vs Aryna Sabalenka 6:7(5), 6:4, 6:4
Wiceliderka światowego rankingu Aryna Sabalenka od samego początku celowała w finał turnieju i rewanż na Idze Świątek. Jak się jednak okazuje swoje plany musi nieco przełożyć. Pierwszy set rozpoczął się wyjątkowo dobrze od pewnego gema serwisowego w wykonaniu Sabalenki. Później nie było już tak kolorowo i zarówna jedna jak i druga miały spore problemy w utrzymaniu własnego podania, co bardzo rzadko widujemy w przypadki Aryny. Aż pięć podwójnych błędów serwisowych popełniły obie zawodniczki, a do tego nie zbyt udanie grały na returnie. W samej końcówce to Andriejewa miała szansa na zamknięcia seta, jednak nie wykorzystała dużej szansy. Po prawie godzinie gry przyszedł czas na tie-break, w którym Sabalenka mimo drobnych problemów pewnie zwyciężyła.
Druga odsłona tego spotkania to mocne nawiązanie do pierwszej partii, gdzie od początku zawodniczki miały problem z dobrym serwisem. Dosyć mocno Sabalenka może żałować drugiego gema, w którym prowadziła już 40:15 i w fatalnych okolicznościach roztrwoniła tą przewagę, dając się przełamać. Warto jednak wspomnieć, o dużo lepszym returnie Andriejewej, która w trakcie drugiego seta wykręciła wynik 58% po pierwszym serwisie. Na koniec Sabalenka po raz kolejny została przełamana, a 17 letnia rywalka doprowadziła do wyrównania.
W ostatnim secie mocno na wyniku zależało wiceliderce światowego rankingu, która chciała uniknąć wpadki z niżej notowaną rywalką. Od samego początku Sabalenka wyglądała pewnie i nie popełniała już tak dużej ilości błędów, a nawet jako pierwsza wywalczyła przełamanie. Później tak jakby wszystko wróciło do normy, pojawiły się niewymuszone błędy, a pierwszego serwisu miała zaledwie 55% skuteczności. 17 letnia zawodniczka poczuła w końcówce swoją wielką szansę i kapitalnym lobem zakończyła spotkanie, wywalczając awans do półfinału Rolanda Garrosa. W tej fazie zmierzy się z Włoszką Jasmine Paolini. Sensacyjna to była środa, w której dwie wielkie faworytki odpadły z turnieju.